Dzieci lubią ciasteczka! My też, dlatego wykorzystujemy je do zapamiętywania informacji o tym, jak korzystasz z serwisu, żeby lepiej go do Ciebie dostosowywać.

Rozumiem. Zamknij!
Historia Klaudii

Dlaczego jestem na UD?

2020-07-24
Fundacja Uniwersytet Dzieci zrzesza wielu ludzi. Są to osoby przede wszystkim aktywne, kreatywne, otwarte, pracowite, zarażające każdego pozytywną energią. Jedną z nich jest Klaudia - Wolontariuszka z Olsztyna. Przeczytajcie jej esej!
Będąc Wolontariuszką w Fundacji wiele razy spotkałam się z pytaniami:

- „Dlaczego to robisz ?”
- „Po co Ci dodatkowe obowiązki?”
- „Jak się tam czujesz?“
- „Czy warto pomagać?“
- „Dlaczego jesteś Wolontariuszką akurat w tej  Fundacji?“.

Sama niejednokrotnie zadałam sobie pytanie: Co tak bardzo przyciąga mnie do tej społeczności?

Może zacznijmy od początku...
Dawno, dawno temu za górami, za lasami… Nie, nie, nie jeszcze raz.
Hejka, tu Klaudia, uczennica liceum w Olsztynie. Wychowałam się w małej miejscowości, mając ciągły kontakt z dziećmi, dlatego też idąc do szkoły do Olsztyna postanowiłam pomagać właśnie najmłodszym. Po pierwszym miesiącu nauki trafiłam na plakat zachęcający do Wolontariatu na UD. Na rekrutację poszłam z dużą ilością energii, ale też z niepewnością i stresem. Drzwi do zaczarowanego biura otworzyła mi wspaniała kobieta z szerokim uśmiechem na twarzy w tamtym momencie wiedziałam już, że jest to miejsce idealne dla mnie i, że TERAZ JUŻ Z GÓRKI!!! 

Za każdym razem wchodząc do biura Fundacji, jak i na sobotnie zajęcia z dzieciakami, czułam się coraz pewniej. Miałam coraz więcej energii. Aktualnie odpowiadając na wszystkie pytania dotyczące wolontariatu w fundacji z pełną świadomością moich słów, z uśmiechem od ucha do ucha oraz wielką dumą mówię: UNIWERSYTET DZIECI JEST MOIM DRUGIM DOMEM.

Jeśli chodzi o pytanie, które zadaje sobie sama odpowiedź jest szczera i prosta.
Jestem na UD, ponieważ jest to miejsce i osoby, które dają mi radość i motywację do działania. Dzieciaki, dzięki którym w soboty rano idę z ogromnym zapasem energii na zajęcia (a wychodzę z jeszcze większym) uczą mnie nowych rzeczy i przypominają, że nie można zapominać o dziecięcej radości. Nasza WOLO-RODZINKA tworzy piękne wspomnienia. Często oglądając zdjęcia ze wspólnych spotkań i zadań razem wykonanych łezka kręci się w oku. Nasze fundacyjne „MAMY” (mówię tu o wspaniałych kobietach-koordynatorkach) wspierają nas w każdym momencie czy dobrym, czy złym.

Uniwersytet Dzieci to przyjaźnie, wspomnienia, doświadczenia, nauka, praca, zabawa, rodzina i DOM.
Każdy nadaje się na Wolontariusza, tak jak MY !