Czasem nauka o zdrowym żywieniu stanowi część zajęć, które dotyczą szerszego tematu. Dobrym przykładem są warsztaty „Skąd się biorą choroby cywilizacyjne?”. Studenci sprawdzają na nich, jak na organizm ludzki wpływa dieta, sport i palenie papierosów, wykonując odpowiednie testy i pomiary.
Uczą się też o tkance tłuszczowej, wykorzystując do tego… rozciągliwą gumę do skakania :) A jak zbadać coś za pomocą gumy? Jest ona ułożona w okrąg na podłodze i symbolizuje adipocyt, czyli komórkę tłuszczową. Na stoliku leżą opakowania po różnych artykułach spożywczych. Jest tam opakowanie po pierogach mrożonych, paczka po miksie sałat czy papierek po czekoladzie. Na każdym opakowaniu zaznaczona jest wyraźnie wartość kaloryczna danego produktu. Jeśli nie mamy czasu lub możliwości przygotowania takich materiałów, można też wydrukować tabliczki z różnymi produktami spożywczymi i ich wartościami kalorycznymi.
Studenci otrzymują również tabliczki symbolizujące wybrane aktywności ruchowe i spalaną przy nich liczbę kalorii. Prowadząca rozpoczyna narrację, podczas której wymienia produkty zjedzone przez wymyślonego na potrzeby zajęć bohatera. Wymienione produkty muszą znaleźć się w środku gumy, która stopniowo coraz bardziej się rozciąga. Wtedy studenci sięgają po tabliczki z aktywnościami ruchowymi. Wspólnie zastanawiają się, ile ruchu należałoby wprowadzić do życia naszego bohatera, aby zachować odpowiedni bilans energetyczny.
Najłatwiej zobrazować to na przykładzie. Przeciętny pączek z marmoladą ma około trzystu kilokalorii. Co trzeba zrobić, żeby je spalić? Należy np. biegać przez czterdzieści minut lub spacerować przez osiemdziesiąt.
Po tej części zajęć następuje dyskusja, w trakcie której zachęcamy studentów do formułowania wniosków. Prowadzący wspomaga dziecięcy tok myślenia, zadając odpowiednie pytania, przykładowo „Które produkty wymagały największej aktywności”, „Co warto jeść często, a co rzadziej?”. Pozwala to dzieciom zastanowić się nad wykonaną aktywnością i wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość.