Dzieci lubią ciasteczka! My też, dlatego wykorzystujemy je do zapamiętywania informacji o tym, jak korzystasz z serwisu, żeby lepiej go do Ciebie dostosowywać.

Rozumiem. Zamknij!

Poznajcie Julię i jej przygodę z Wolontariatem na Uniwersytecie Dzieci!

2020-07-14
Julia
Wolontariusze Uniwersytetu Dzieci to niezwykli ludzie - pełni zaangażowania i zawsze chętni do pomocy. Jedną z takich osób jest Julia, Wolontariuszka z Krakowa, która nie marnuje wolnego czasu. W dobie pandemii podjęła wyzwanie i pożyczyła gitarę, by nauczyć się na niej grać. Do tego potrafi wnieść do swojego domu namiastkę lasu... tworząc las w słoiku. Z uśmiechem podejmowała się wyzwań, które czekały na nią  podczas sobotnich zajęć Uniwersytetu Dzieci. Zapraszamy do lektury eseju Julki.

Historia Julii


O wolontariacie na Uniwersytecie Dzieci dowiedziałam się na początku roku szkolnego 2019/2020. Do mojej szkoły przyszły koordynatorki wolontariatu: Monika i Asia. Dziewczyny przedstawiły działanie Fundacji i zachęciły do włączenia się w jej misję. Na początku nie byłam przekonana, ale zawsze chciałam być Wolontariuszką. Dlatego namówiłam przyjaciela, żeby się zastanowił. Ostatecznie napisaliśmy maila z prośbą o spotkanie i tak teraz jesteśmy Wolontariuszami. Dostaliśmy dokumenty, identyfikatory, koszulki i mnóstwo pozytywnej energii. Wprowadzono nas w układ zajęć i przedstawiono plan działania.

Na pierwsze warsztaty: „Ile kakao jest w czekoladzie?” poszliśmy razem. Na zajęciach pomagaliśmy studentom, byliśmy prawą ręką wykładowcy, z którym się bardzo polubiliśmy i mieliśmy cały czas dobry kontakt. Po zajęciach wyszliśmy bardzo zadowoleni, a w biurze czekały na nas pyszne gofry. 

Drugie moja zajęcia to było seminarium z fotografii dla starszych studentów Uniwersytetu Dzieci. Przed warsztatami rozmawiałam z prowadzącym Michałem, aby się zapoznać. Fotografia jest moją pasją, a dzięki zajęciom, dowiedziałam się o niej ciekawych i przydatnych informacji. Niestety byłam tam tylko jeden raz, w zastępstwie za innego Wolontariusza. 

Bardzo dobrze wspominam wszystkie zajęcia. Trzeba jednak szybko się zapisywać, ponieważ na te najciekawsze, na przykład z chemii sądowej, od razu znikają miejsca. Zawsze bardzo chętnie przychodzę jako Wolontariusz na zajęcia. Podczas sobotnich spotkań panuje miła atmosfera, poznajemy nowych znajomych, a niejednokrotnie nawiązujemy bliski kontakt z prowadzącymi, który utrzymujemy nawet po zakończeniu cyklu zajęć. Wiele moich znajomych dopytuje mnie o wolontariat na UD, ponieważ sami się nad nim zastanawiają.