Ustawienia prywatności (cookies)
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Aby dowiedzieć się więcej i spersonalizować swoje preferencje, kliknij „Ustawienia”. W każdej chwili możesz zmienić swoje preferencje, a także cofnąć zgodę na używanie plików cookie na poniższej stronie.
Polityka prywatności
*Z wyjątkiem niezbędnych
#UDdlaDorosłych

Mediacja rówieśnicza w szkole - dlaczego warto?

Autor Paulina Anacka Liczba komentarzy Data wpisu 2022-05-17
Konflikty uczniów w środowiskach szkolnych potrafią spędzać pedagogom sen z powiek. Czasem nie wiemy, jak zareagować, aby nie pogorszyć sytuacji, nasze działania są niewystarczające albo wręcz przeciwnie, prowadzą do brzemiennej w skutkach eskalacji. Mediacja rówieśnicza może być jednym ze sposobów konstruktywnego zmierzenia się z tym problemem.

Tekst powstał na podstawie webinaru pt. Czy uczeń może być mediatorem?, który Joanna Wajda przygotowała na rzecz Fundacji Uniwersytet Dzieci.

Co to jest konflikt?

Przede wszystkim należy pamiętać, że oprócz wymiaru edukacyjnego szkoła jest miejscem spotkań i nawiązywania relacji. Ich jakość wpływa na efektywność procesu nauczania, o czym często się zapomina. Myśl o tym, że w szkole czekają na ucznia dający oparcie koleżanki, koledzy sprawia, że staje się ona miejscem, w którym chce przebywać.

Z drugiej strony - konflikty są nieuniknione i niekoniecznie muszą oznaczać coś negatywnego. Według Morton Deutch konfliktem nazywamy sytuację, w której: „dwie lub więcej zależnych od siebie stron dostrzegają niemożność jednoczesnego zaspokojenia swoich potrzeb (często sprzecznych) i podejmują działanie (na ogół destruktywne) w celu zmiany sytuacji”.

Kim jest mediator rówieśniczy?

Jako osoby postronne, zaangażowane jedynie pośrednio w społeczność uczniowską, często widzimy jedynie konsekwencje konfliktu, nie jego przyczyny i na nich skupiamy swoją uwagę. Niejednokrotnie nawet mimo chęci nie mamy przestrzeni, czasu na wgłębianie się w problem, którego przejawy widzimy na szkolnych korytarzach.

W tym miejscu na scenę wchodzi mediator rówieśniczy, wybrany wśród uczniów, który może być naszym partnerem, pomocnikiem w rozwiązywaniu konfliktów. Wbrew wielu obawom dorosłych, nie ma przeciwwskazań do tego, aby dziecko nie mogło pełnić tej funkcji. W 2007 roku Biuro Rzecznika Praw Dziecka wypuścił nawet publikację zatytułowaną „Standardy mediacji rówieśniczej i szkolnej w szkołach i innych placówkach oświatowych”. Mediator rówieśniczy jest bliżej doświadczeń i świata skonfliktowanych stron, porozumiewa się tym samym językiem, rozumie konteksty społeczne.

Jaka jest rola mediatora?

Mediatorem nazywamy osobę, która jest w stanie wejść w sytuację konfliktową z perspektywy bezstronnej i neutralnej osoby. Nie jest sędzią, a zatem nie wydaje wyroków, a jedynie sprzyja stworzeniu przestrzeni na rozmowę, wymianę myśli i odczuć, która uwzględnia po równo zdanie obu stron. Często pod wpływem poczucia niesprawiedliwości danej sytuacji, nagromadzonych emocji, przestajemy słyszeć argumenty drugiej strony konfliktu. Zadaniem mediatora jest wznowienie dialogu, który został zerwany. Sam proces mediacji ma na celu wytworzenie porozumienia, aktywnej współpracy stron nad rozwiązaniem, nie ustalenie „kto ma rację”.

Za każdym konfliktem kryją się zatem określone potrzeby obu jego stron. Często w trakcie trwania sporu nie są one komunikowane wprost - zadaniem mediatora jest stworzenie warunków do wyrażenia tych potrzeb. Im więcej wiemy o tym, co wywołuje działania osób zaangażowanych w spór, tym łatwiejsze będzie wspólne znalezienie sposobu na wzajemne pogodzenie. Wbrew pozorom często okazuje się, że tylko na pierwszy rzut oka jest to niemożliwe.

Pierwszą myślą, jaka przychodzi do głowy jest na pewno kompromis, który jednak przez mediatorów jest nazywany „pseudorozwiązaniem”. Potocznie mówi się przecież o „zgniłym kompromisie” - rozwiązaniu, które nie jest satysfakcjonujące dla żadnej ze stron, wiąże się z rezygnacją. Porozumienie zawarte na kanwie kompromisu jest kruche, nie rozwiązuje konfliktu, a jedynie odracza go w czasie. Podobnie wstrzymywanie wyrażania potrzeb wpływa jedynie na to, że konflikt nadal trwa, tylko w formie ukrytej, destrukcyjnej, angażującej nierzadko nie tylko strony, których bezpośrednio on dotyczy.

Konstruktywne rozwiązanie sporu nie zawsze musi oznaczać tego, czego oczekują od niego dorośli - skłóceni uczniowie nie muszą stać się w jego wyniku dobrymi przyjaciółmi, a nawet wspierającymi się wzajemnie kolegami. Efektem takiej mediacji może być stwierdzenie tego, że taka więź nigdy nie zaistnieje, ale ze względu na to, że istnieją we wspólnej przestrzeni szkolnej, muszą nauczyć się wspólnie ze sobą egzystować i szanować. Jako dorośli też nie wszystkich ludzi darzymy sympatią, prawda? Dzięki mediacji uczniowie nie będą jednak sięgać po destrukcyjne, agresywne zachowania, ani działać na szkodę drugiej strony.

Mediacja rówieśnicza - warto!

Punkty zapalne sporów wśród uczniów są liczne - podobnie jak w całym społeczeństwie. Samo umieszczenie sytuacji społecznej w murach szkoły nie sprawia, że zmieniamy zasady gry. Tym, co może nam pomóc w zarządzaniu konfliktem, jest spojrzenie na niego z perspektywy wartości dodanej, która pozwala na rozwój relacji i ustalenie zasad funkcjonowania w szkole i klasie. Zachęcamy do szerszego zapoznania się z tematyką mediacji rówieśniczej. 

O tym, w jaki sposób można wdrożyć mediację rówieśniczą w swojej szkole, możesz posłuchać więcej na webinarze Czy uczeń może być mediatorem?

Przeczytaj także

#Podcast #25 Marta Klimowicz: Cyfrowa pułapka. Ile kosztuje nasza uwaga? Czy czujesz, że smartfon kradnie Twój czas, a media społecznościowe zamiast łączyć z ludźmi, dają jedynie pozorne poczucie wspólnoty? Posłuchaj, jak budować w dzieciach kompetencje cyfrowe i zdrowe podejście do technologii. Czytaj więcej » Autor FUD Liczba komentarzy Data wpisu 2026-06-09 Czytaj więcej #Edukacja Jak przygotować dziecko na świat, którego jeszcze nie ma? Kompetencje przyszłości – czym są i dlaczego warto je rozwijać Jako rodzic z pewnością zadajesz sobie pytanie: jakiej edukacji potrzebuje moje dziecko, aby za 10-15 lat nie tylko odnalazło się na rynku pracy, ale wiodło szczęśliwe i stabilne życie? A co jeśli powiemy Ci, że sprawdziliśmy losy absolwentów Uniwersytetu Dzieci i wiemy już, jak pokierowali swoim dorosłym życiem. Czytaj więcej » Autor FUD Liczba komentarzy Data wpisu 2026-05-29 Czytaj więcej #Podcast #24 Aleksandra Korczak: Co z tymi lekturami? O czym mówię, gdy omawiam lektury szkolne? Czy lektury szkolne muszą być nudne? Aleksandra Korczak, polonistka i autorka „Bezradnych i romantycznych”, wyjaśnia, jak literatura staje się pretekstem do rozmowy o świecie, stereotypach i emocjach. Czytaj więcej » Autor Liczba komentarzy Data wpisu 2026-05-26 Czytaj więcej